Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Konopielka - streszczenie - strona 7

mogą być świętymi.

Po Wielkanocy dzieci wróciły do szkoły nie pytając rodziców o zgodę. Tymczasem gospodarze ruszyli do pracy w polach. Kaziuk przypomniawszy sobie legendę o zakopanym złotym koniu idzie go szukać na bagnach. Po kolei zjawiają się inni mężczyźni ze wsi. Dochodzi między nimi do bójki.

Kilka dni później Kaziuk topiąc nad rzeką małe szczenięta, zauważa, że woda w rzece obniżyła poziom. Zdziwił go fakt, że nastąpiło to tak wcześnie. Okazało się, że urzędnicy powoli zaczynają osuszać bagna wokół wsi. W Taplarach pojawili się geodeci, których zadaniem było wymierzenie gruntów. Jeden z nich, młody, pojawił się pewnego wieczora w domu Kaziuka, w odwiedziny u nauczycielki. Kaziuk postanawia ich podglądnąć. Z przerażenia chłop spada z drzewa, ale udaje mu się uciec do stodoły, zanim nauczycielka zobaczyła, kto ją śledził. Narrator opowiada szczegółowo w jakiej sytuacji nakrył parę – kochali się oni w nowoczesny sposób. Zobaczywszy nagą kobietę w myślach nazywa ją „konopielką”. Po całym tym zamieszaniu Kaziuk ścina drzewo zasłaniające widok z okna nauczycielki.

Ścinane drzewo przywala chłopa. Przez jakiś czas wszyscy chodzą wokół niego jak wokół królewicza (jak sam stwierdza). W czasie rekonwalescencji Kaziuka jego obowiązki musieli przejąć żona i najstarszy syn, Ziutek. Rodzina żywiła się samymi rybami. Pewnego dnia dzieci wracają znad Marcinowej Jamy i opowiadają ojcu, jak niski jest tam poziom wody („Po Marcinowej Jamie, mówiono, dzieci brodzo i majtków nie zamoczo!”). Z powodu osuszania bagien wokół Taplarów pojawiło się coraz więcej ryb, które Handzia przygotowuje do spożycia.

Po jakimś czasie rekonwalescencji Kaziuk poczuł się na tyle dobrze, by móc przestać leżeć w łóżku. Pewnego dnia, gdy spacerował powoli po swoim gospodarstwie zauważył, że nauczycielka szykuje